adwent (jezu w morelach)

niekontent

Edycja: 10
Reprezentował: IMAGES Belgię
Menadżer: cieplykocyk
Muzyka: Suno.AI
Tekst: cieplykocyk
Zajęte miejsce: 9. w finale
Średnia ocena

0/10

mróz ściął liście, śnieg już stężał jezu proszę żebyś wejrzał daj każdemu co mu braknie nasyć tego który łaknie kto wciąż goni temu czas komu w drogę temu płaszcz o jezu w choinkach łańcuchach jemiołach skąpanych w kadzidłach stęchlizny kościołach jezu w morelach, racuchach i kutiach lewakach, konfiarzach i wszystkich ich kłótniach w obierkach zgiełku, szarych dni miękiszu krzykaczy nakarm dziś opłatkiem ciszy jezu w teściowych i w ciekawskich ciotkach w karynach, sebach, zapewne w dewotkach tym co już w grobach - przychyl im nieba daj sił zrozpaczonym bo jakoś żyć trzeba piękne twarze piękni ludzie mnie wciąż idzie jak po grudzie mróz ściął liście, śnieg już stężał boże kurwa żebym przejrzał niegdyś w betlejem, dziś w bupropionie wstań ze mną z łóżka, trzymaj mnie w pionie jezu w warszawie, jezu w ćmielowie o jezu być może tylko w mej głowie otul mnie, kołysz w nadziei łupinie że kompot z mych smutków - że kiedyś mi minie choć nie zasługuję, choć będę się wściekać dopilnuj bym przestał przed wszystkim uciekać choć wprzód, choć wspak autodéfense, auto-attaque gdy ból, gdy przyjemność i znaczeń pojemność bóg dał, bóg wziął pour semblant ou vraiment gdy brzemię niejedno gdy wszystko mi jedno w zachodach, w świtaniu dotyku, rozstaniu w adwencie nieustannym i oczekiwaniu